Listopad miesiąc opadających liści

Listopad to dla Słowian czas jesiennej zadumy, kiedy po oddaniu czci przodkom należało się wyciszyć przed hucznymi, grudniowymi obchodami Szczodrych Godów. Człowiek w czasie tym, podobnie jak przyroda, ma często w zwyczaju zapadać w letarg. Mimo niewątpliwego uroku listopada, często zwykło się go uważać za miesiąc najbardziej depresyjny, w którym bardzo łatwo jest o złapanie złośliwego przeziębienia bądź co gorsza melancholii. Jaki obraz listopada utrwalił się w słowiańskim nazewnictwie?

Dlaczego jedenasty miesiąc roku zwykliśmy nazywać właśnie listopadem? Cóż, w wypadku tego miesiąca etymologia nie jest zbyt problematyczna. Listopad to po prostu czas, kiedy liście opadają z drzew. Forma tego wyrazu dowodzi tego, że mamy tutaj do czynienia z nazwą ogólnosłowiańską, którą należy kojarzyć ją prasłowiańskim rdzeniem listъ ‚liść’ – zanik przedniego jeru przełożył się z czasem na gruncie polskim w zmiękczenie wygłosowej grupy spółgłoskowej, stąd też zamiast list mówimy liść. Na gruncie języków słowiańskich jest to pewien ewenement, jednak dawny rodowód nazwy listopad sprawia, że Polacy nie mają w zwyczaju nazywać jedenastego miesiąca liściopadem. Druga część nazwy *padъ jest odczasownikowym rzeczownikiem od prasłowiańskiego *pasti ‚padać (paść)’.

Listopad to zatem czas opadania liści, melancholii, zimna i młócenia. Spadająca w tym czasie temperatura dobrze komponuje się z opadającymi liśćmi, przez co nawet i nastrój człowieka upodabnia się w tym czasie do listopadowego krajobrazu. Nie należy się tym jednak przejmować – w życiu człowieka jest pora na wszystko, przez co w ciągu roku musi się też znaleźć czas na odrobinę smutku i wyciszenia. Skoro listopad jest okresem sprzyjającym tego typu nastrojowi, to może nie warto z tym walczyć. Wszakże już miesiąc później przyjdzie nam cieszyć się ze świąt, odpoczynku i wielkiego tryumfu Słońca.

https://www.youtube.com/watch?v=X6Z8qX1Q6GE